FILM


Dzień dobry 
Good morning! 
God Morgen ! 
Guten Morgen!

___________________________________________________________________________________________________________


Cała miłość mojego życia w jednym półminutowym filmiku - zapraszam! 






Sylwia

Podeszła do okna.


Dzień dobry 
Good morning! 
God Morgen ! 
Guten Morgen!

___________________________________________________________________________________________________________

- 1 -


      Podeszła do okna. Śnieg sypał nieustannie od dwóch godzin. Mrok wlewał się do sypialni. Echo jej ulubionej piosenki zaczęło rozchodzić się po pokoju. Zawsze włączała ją gdy zapadał zmrok. Lubiła to. Wyjrzała na parking przed blokiem. Ledwie zauważyła jego ślady pod świeżą kołderką z białego puchu. Krew w żyłach nabrała tempa. Poczuła chłodny oddech na szyi. Mocny uścisk w tali. Pergolizzi zaczęła śpiewać.


Jo Nesbø zagra w filmie?

Jo Nesbø zagra w filmie?

W październiku 2017r. odbędzie się premiera filmu na podstawie powieści Jo Nesbø - Pierwszy Śnieg. 

Jo Nesbø w rozmowie z dziennikarzami z gazety norweskiej "VG" mówi, że ma zagrać wroga Michael'a Fassbender'a (filmowego Harry'ego Hole) w roli, w której stoi trzymając na smyczy psa podobnego do Pitbulla. Nesbø stoi w tej scenie z wyżej wymienionym psem w drzwiach, odwrócony do Harry'ego plecami i ma być widoczny około 3 sekundy. Nie wiadomo jednak czy ten moment zostanie uwzględniony w filmie. Wielu uważa, że wspólna scena pisarza wraz z Fassbender'em jest lekką przesadą. 

A co wy o tym sądzicie? Chcielibyście taką scenę? 


Pozdrawiamy


D&S


Wrocław, 23.04.2016r Spotkanie z Jo Nesbø naszymi oczami. blog - Holeharry.blogspot.com - część 4 (ostatnia)

WROCŁAW
23.04.2016r.

Spotkanie z Jo Nesbø - naszymi oczami.

___________________________________________________________________________________________________________
część 4 (ostatnia)
       Spotkanie dobiega końca, niektórzy jeszcze przed czasem wychodzili z sali, żeby zająć szybko miejsce w kolejce po autografy. Każdy był świadomy jak wielu ludzi, którym niestety nie udało się zdobyć wejściówki, czeka już pod teatrem. 


       Jo Nesbø wstaje, dziękuje nam. Cała sala się podnosi. To był dosłownie moment jak wszyscy rzuciliśmy się do drzwi wyjściowych. Niektórzy spokojni, opanowani, inni zaś biegli ile sił nogach. My należałyśmy raczej do tej drugiej grupy, ponieważ organizator oznajmił, że na rozdawanie autografów jest przeznaczone około 1,5 godz. Mało jak na tak ogromną ilość ludzi! Bałyśmy się, że nie zdążymy dać prezentu.


       Udaje się nam wybiec  z teatru. Jak przypuszczałyśmy - kolejka wygląda jakby nie miała końca, a byłyśmy jedne z pierwszych wybiegających z sali. Ostatecznie, jak już wszyscy się ustawili oszacowałyśmy, że stoimy mniej więcej po środku. Okej, ale co z tego skoro po 30 minutach kolejka nie ruszyła się ani o centymetr! Z takim tempem nie ma szans żebyśmy zdążyły - nie mówiąc już o ludziach na końcu kolejki.. Nagle wyszli wolontariusze i oznajmili, że nie ma zbyt wiele czasu oraz, że Jo nie będzie pisał dedykacji w książkach. Niewiele to w sumie pomogło, więc ustalili, że każdy może dać do podpisania tylko jedną książkę i nie wolno robić zdjęć. Czyli dość rygorystycznie.. PODCHODZISZ - DAJESZ KSIĄŻKĘ - WYCHODZISZ. Innymi słowy: masz sekundę! 


       Stojąc w tej kolejce obmyślamy, jak to zrobić, żeby w ciągu tej sekundy otrzymać autografy, ale co najważniejsze: dać prezent.

Co do prezentu. Wiecie już, że na pewno w środku znalazł się kolaż od was wszystkich. Dodatkowo napisałyśmy dość spory list oraz wykonałyśmy słoik ozdobny pod tytułem "100 powodów dla których Cię kochamy" (napis był po norwesku). W słoiczku było 100 malutkich karteczek związanych materiałową wstążeczką. 

Dobra, wróćmy do kolejki. Po tych dwóch rygorystycznych zmianach kolejka zaczęła nabierać tempa i już po 25 minutach byłyśmy w budynku (kolejka wychodziła poza teatr). 

       
       Zajmujemy już 15 miejsce w kolejce. Mijają dosłownie sekundy, a przed nami zostaje już tylko jedna dziewczyna - dostaje autograf - odchodzi. Czas na nas! Zestresowane jak diabli podchodzimy. Kładziemy na stole książki i widzimy tę znudzoną minę. No tak, któremu 56 letniemu mężczyźnie chce się siedzieć tyle godzin i  podpisywać te same książki :D Doceńmy to ! Okej, ale do rzeczy. Nagle dostawiamy przed nim prezent i mówimy, że podczas spotkania powiedział, że uwielbia gdy jego czytelnicy po prostu mu dziękują, więc to (wskazując na prezent), jest nasze "Thank You!". Tutaj czas staje w miejscu. Albo to my nie słyszymy tego całego tłumu za nami, albo wszyscy dosłownie ucichli..



Tego szczerego uśmiechu i oczu, które w przypływie radości w ciągu ułamka sekundy zaczęły się świecić nie zapomnimy nigdy! 







Ani przez chwilę się nie zawahał powiedział "Ooooo jak miło a coo to ??" i od razu się podniósł. Czym prędzej włożył rękę do prezentu z zaciekawieniem co tam jest. Wyjęłyśmy do połowy kolaż i powiedziałyśmy mu, ze to plakat pełen zdjęć od was, od fanów z Polski na pamiątkę. Minimum 5 razy dziękował z najszerszym uśmiechem jaki może mieć człowiek. Dlatego przekazujemy wam gorące podziękowania od samego Jo Nesbø, który baaardzo ucieszył się z tej niespodzianki. Powiedziałyśmy mu, że wszystko jest opisane w liście. O prezencie, o was, o stronie i mnóstwo innych informacji. Jeszcze usłyszałyśmy siódme, ósme i dziewiąte "Dziękuję wam bardzo, to takie miłe!" "woow" oraz "Ale faaaaajnie" i zabrał się za podpisanie naszych książek, dziękując przy tym jeszcze kilka razy :D




To niesamowite, ale to Jo dziękował wam i nam więcej razy niż my wszyscy razem wzięci! Dlatego dziękuje wam Jo i dziękujemy my, że wzięliście udział w akcji! Byliście niesamowici, zdjęcia cudowne i na pewno mu się spodobały! :)


       Na sam koniec pokazałyśmy mu jeszcze naszą koszulkę z napisem " I love Harry Hole". Powiedział, ze świetna, wyrwał nam ją z rąk, położył sobie na stole pogładził dłońmi i wziął do ręki długopis. Razem stwierdziliśmy, ze to niezbyt odpowiedni przyrząd do podpisywania koszulki. Na szczęście kupiłyśmy uprzednio marker. Podałyśmy mu i podpisał na sercu! Po czym oddał nam koszulkę wraz z markerem. :) Tym prezentem zyskałyśmy cenny czas, i zamiast sekundy miałyśmy około trzech minut, 3 minuty to wieczność mogąc porozmawiać z takim geniuszem!! 


       Życzyłyśmy mu miłego dnia, podziękował - to już chyba piętnasty raz - i odeszłyśmy.. Okej, wybiegłyśmy jak oszalałe! Z radości latałyśmy dosłownie po chodniku. Śmiejąc się od ucha do ucha biegłyśmy na PKP, gdy dopiero w połowie drogi jedna z nas przypomniała sobie, że zostawiłyśmy kurtki w szatni.. Tak, tak.. Te kurtki, o których NIE miałyśmy zapomnieć, ale po takich wrażeniach nie mogło być inaczej! :)    


Bez was by się nie udało! 
Dziękujemy za każde zdjęcie. 
Na pewno wszystkie podobały się Jo, 
i za każdym razem jak zerknie na plakat pomyśli o tych wszystkich 
miłych chwilach w Polsce!




Dziękujemy, że wytrwaliście 
do ostatniej części i pozdrawiamy!



Jeśli macie pytania, piszcie śmiało!

Greetings! 


D&S

Wrocław, 23.04.2016r Spotkanie z Jo Nesbø naszymi oczami. blog - Holeharry.blogspot.com - część 3

WROCŁAW
23.04.2016r.

Spotkanie z Jo Nesbø - naszymi oczami.

___________________________________________________________________________________________________________
część 3

       " [...] "Spójrz, ten facet po prawej jest łudząco podobny do... 
Hmm. Myślisz, że to...""


       Zastanawiamy się. Podejść czy nie? A co jeśli go zdemaskujemy i więcej ludzi go rozpozna? Przecież nie chciałby tego teraz. Tego tłumu proszącego o zdjęcia i autografy. I tak się zastanawiałyśmy przez dłuższy czas, gdy ten mężczyzna odwrócił się, przeszedł obok wolontariuszy oraz ludzi, którzy tam pracowali i zniknął za bocznymi drzwiami. No trudno, jeszcze się zobaczymy, a przynajmniej nie było niepotrzebnego zamieszania. 


       Mamy jeszcze kilka minut, więc zanim pójdziemy skasować wejściówki chcemy się trochę rozejrzeć po holu. Wszędzie wiszą plakaty z wizerunkiem Jo. Przy samym wejściu znajduje się także stoisko z książkami do którego z przyśpieszonym pulsem podeszłyśmy. Co prawda, jak na fanki przystało, jesteśmy w posiadaniu wszystkich egzemplarzy, ale mimo to za każdym razem gdy widzimy jakąś książkę napisaną przez Jo najzwyczajniej w świecie świrujemy ! :) Równie miłym widokiem byli Ci wszyscy ludzie. Każdy z osobna podzielał naszą pasję. To niesamowite i napawa taką siłą! 


       No dobrze, powoli czas na nas, więc udajemy się do drzwi przy których wolontariusze sprawdzają wejściówki. Trochę zestresowane (prezentem) wchodzimy. Na szczęście nie zabronili nam go wnieść. Świetnie, jesteśmy o kolejny krok bliżej tego, że Jo Nesbø może otrzyma prezent, a w nim kolaż od was wszystkich. 


       Oddałyśmy kurtki. Zaraz po oddaniu powiedziałyśmy sobie żeby ich przypadkiem nie zapomnieć. Okej, ale co teraz? W którą stronę iść? Mnóstwo korytarzy, a tylko jeden z nich prowadzi do naszego celu, ale który wybrać? Zdecydowałyśmy się. Korytarz wybrany, idziemy! I... niestety, ślepa uliczka, zły korytarz. Już myślałyśmy, że mamy pecha (w końcu wybrałyśmy złą drogę, a spotkanie już za chwilę). 



Nic bardziej mylnego.


       Już chciałyśmy wychodzić, ale zdążyłyśmy tylko się odwrócić. W ten sam korytarz zaraz za nami wszedł mężczyzna. Miał ciemne okulary - mały, czarny kapelusz też.. Serce nam stanęło. Idealne miejsce, idealny moment. Decyzja była automatyczna: 



Podchodzimy!


       Lekko zestresowane zaczepiamy go. Zdecydowanie go zaskoczyłyśmy co świadczy o tym, że nie chciał zostać rozpoznany. Jednak zatrzymuje się. Cholerne okulary! Bez nich byłybyśmy na 100% pewne.. Dlatego wyduszamy z siebie słowa: 


"Czy to Pan... "


Taaak! Miałyśmy rację!


       Mariusz Bonaszewski, człowiek, który przeczytał wszystkie audiobooki Jo Nesbø po polsku, stoi przed nami we własnej osobie! 



Pan Mariusz był bardzo uprzejmy. Mimo, że się bardzo śpieszył na spotkanie, podczas którego jak zapewne wiecie siedział na scenie wraz z Jo Nesbø, znalazł dla nas kilka chwil. Wymieniliśmy kilka zdań po czym otrzymałyśmy autografy. 





Co do samego już spotkania- nikt nie jest w stanie tego opisać lepiej jak sam Jo. Także pozostawiamy was z nagraniem, które jest dostępne w sieci. Co prawda niedługo pojawi się post streszczający całe spotkanie, ale myślę, że dla was ważniejsze jest to czy Jo otrzymał kolaż. Odpowiedź brzmi:

                                       Tak!                                         



Ale, więcej na ten temat dowiecie się w sobotę 30.04 o godzinie 11:0 :)



Miłego dnia kochani

Do zobaczenia w 4 części

Greetings! 


D&S

Wrocław, 23.04.2016r Spotkanie z Jo Nesbø naszymi oczami. blog - Holeharry.blogspot.com - część 2

WROCŁAW
23.04.2016r.

Spotkanie z Jo Nesbø - naszymi oczami.

___________________________________________________________________________________________________________
część 2
" [...] I nagle naszym oczom ukazuje się postać. Dojrzały mężczyzna, schowany za ciemnymi okularami i małym czarnym kapeluszem. Kogoś nam przypomina. W tym czasie jedna z nas wskazując tego mężczyznę mówi do drugiej: "Spójrz, ten facet po prawej jest łudząco podobny do... Hmm. Myślisz, że to..." 



       23 kwietnia, godzina około 3 w nocy. Ostatnie poprawki: prezent gotowy, wszystko zapakowane, bilety wydrukowane. Można spokojnie kłaść się spać. Jednak podekscytowanie jest tak ogromne, że z trudem zamykamy oczy, a za 4 godziny trzeba przecież wstać na pociąg!


       Wyspane czy nie, każda nawet najkrótsza myśl o tym co nas dzisiaj spotka i o tym kogo my dzisiaj zobaczymy dostarcza tyle niesamowitej i pozytywnej energii, że nie odczuwamy braku snu. Troszkę zestresowane tym czy dojedziemy na czas wyruszamy z PKP. Podróż trwa w nieskończoność. Przez ten cały czas w pociągu wymyślamy coraz to różne scenariusze. Co mu powiemy? Po angielsku czy po norwesku? Zdążymy po autograf? Czy sprostamy oczekiwaniom czytelników i czytelniczek naszego fanpage'a? 


       Czarne myśli zaczynają przebiegać przez nasze umysły.  Ale chwila! Nic nie ma przecież prawa popsuć nam tego dnia! Dlatego też zakładamy słuchawki na uszy i włączamy  jedną z naszych ulubionych piosenek Jo Nesbø:


                         Jo Nesbø  - Tenke Sjæl



       Ostatnia godzina mija nam tak szybko, jak szybko wypala się iskra z płonącego ogniska. Pociąg się spóźnia, a my zaczynamy się odrobinę niepokoić..


Nareszcie - Wrocław!


       Okej, do spotkania zostało 45 minut, a my? Biegamy jak oszalałe w poszukiwaniu... KWIACIARNI! Tak dokładnie, kwiaciarni, a to wszystko dlatego, że brakowało nam jednego małego elementu do prezentu. Pilnując czasu oraz tego, żeby się nie zgubić gdzieś w bocznych uliczkach, ostatecznie musimy zaprzestać poszukiwań i udać się do teatru. Niestety z tym pilnowaniem czasu troszkę nam nie wyszło i wychodząc z ostatniego sklepu ogrodniczego, jaki udało nam się znaleźć przy serdecznej pomocy przechodniów z Wrocławia, okazuje się, że zostało 10 minut! 


       Ile sił w nogach biegniemy do miejsca docelowego. Po drodze zastanawiamy się czy na pewno biegniemy w dobrym kierunku? Gdy nagle naszym oczom ukazuje się ten piękny obraz - Teatr Muzyczny Capitol. Teraz już wiemy, że jesteśmy we właściwym miejscu. Stajemy przed wejściem i uwierzcie nam, nie da się przeoczyć, że to właśnie tutaj przybędzie Jo Nesbø ! 


       Wchodzimy do środka rozglądamy się nie dowierzając, że to się dzieje naprawdę! I nagle naszym oczom ukazuje się postać. Dojrzały mężczyzna, schowany za ciemnymi okularami i pod małym czarnym kapeluszem. Kogoś nam przypomina. W tym czasie jedna z nas wskazując tego mężczyznę mówi do drugiej: "Spójrz, ten facet po prawej jest łudząco podobny do... Hmm. Myślisz, że to..."


       Czy dowiemy się kim jest mężczyzna w czarnym kapeluszu? Wpuszczą nas na salę z prezentem? Jak potoczy się spotkanie i wreszcie, czy Jo Nesbø otrzyma nasz pakunek? Odpowiedzi na te i wszystkie inne pytania, które nam zadacie, (np. Pytacie nas czy Jo otrzymał KOLAŻ oraz jak zareagował.) wyczekujcie w następnych częściach, które pojawią się na dniach! 




do zobaczenia w 3 części

Greetings! 


D&S

Piosenka tygodnia Jo Nesbø Holeharry.blogspot.com

Good morning! 
Dzień dobry! 
God Morgen ! 
Guten Morgen!

___________________________________________________________________________________________________________

PIOSENKA TYGODNIA

Na naszym blogu pojawi się niebawem zakładka: "Piosenka tygodnia". Już dziś możecie głosować na jeden z czterech utworów Jo nesbø w ankiecie, która znajduje się w lewym górnym rogu. Ankieta potrwa do niedzieli 1.05. Zapraszamy!
 Emotikon heart

Wrocław, 23.04.2016r Spotkanie z Jo Nesbø naszymi oczami. blog - Holeharry.blogspot.com - część 1

WROCŁAW
23.04.2016r.

Spotkanie z Jo Nesbø - naszymi oczami.

___________________________________________________________________________________________________________

część 1

       Tyle miesięcy oczekiwania, przygotowywania się i pilnowania żeby wszystko było dopięte na przysłowiowy ostatni guzik. Książki do podpisu wybrane, prezent dla Jo Nesbø zapakowany. Cóż więc stoi na przeszkodzie? Pozostaje jedynie zarezerwować dwie wejściówki...



       Nikt się jednak nie spodziewa aż tak ogromnego zainteresowania spotkaniem z Jo Nesbø w Polsce oraz tego, że bilety rozejdą się w ciągu dosłownie kilku sekund niczym świeże bułeczki. Udaje nam się zdobyć tylko jedną wejściówkę. Pewnie teraz myślicie, że to AŻ jedna wejściówka. Przecież tak wiele osób by nam zazdrościło! Otóż, dla nas jest to TYLKO jedna wejściówka, gdyż jak wiecie są nas dwie, a nie wyobrażałyśmy sobie, żeby nie wejść tam razem.


Dlatego co robimy?


       Do ostatniej chwili dzielnie walczymy o drugi bilet. I gdy już prawie tracimy nadzieję pojawia się ostatnia szansa. Skupiamy wszystkie siły w jedną całość i wykorzystujemy ją w dwustu procentach! Uwierzcie, nic nie cieszy bardziej jak bilet zdobyty na kilka chwil przed spotkaniem, ale udało nam się! Jedziemy spotkać się z Jo Nesbø! Czego chcieć więcej od życia? Przecież już piękniej po prostu być nie może.


   A jednak... 


Dzień we Wrocławiu możemy zdecydowanie i w stu procentach nazwać najpiękniejszym dniem w naszym życiu.


Jesteście ciekawi dlaczego? Co takiego spotkało nas we Wrocławiu 23 kwietnia? Co było w prezencie? 


Dalszą część historii opisującej nasz podbój stolicy UNESCO opiszemy w następnej części już niebawem! Czekamy na wasze opinie w komentarzach i do zobaczenia!



Trzymajcie się ciepło i do zobaczenia

Greetings! 


D&S

Jo Nesbø - wywiad - Upiory - wywiad norweski - sprawozdanie


Good morning! 
Dzień dobry! 
God Morgen ! 
Guten Morgen!

___________________________________________________________________________________________________________

MAMY MAŁĄ NIESPODZIANKĘ

         Wiemy, ze wielu z was jest ogromnymi fanami Jo Nesbø oraz jego twórczości. Wiemy również, ze zapewne tak jak my przeczytaliście wszystkie możliwe wywiady dostępne po Polsku, i obejrzeliście wszystkie możliwe filmy o nim na "Youtube.com" A jeśli powiemy wam, że jedna z nas uczy się norweskiego i jest wstanie poszerzyć wywiady z Jo o kolejny język?  Z chęcią opowiemy wam o niektórych wypowiedziach Jo Nesbø, które są dostępne tylko po norwesku. 
           
___________________________________________________________________________________________________________

ORYGINAŁ TUTAJ: KLIK

Data publikacji wywiadu: 10 czerwca 2011r.

Autor: Stine Frimann

Rozmowa dotyczyła książki pewnie dobrze wam znanej, mianowicie - Upiory. Wtedy świeżo po premierze była głównym tematem wśród Norwegów, gdyż wielu czekało na ten dzień.  
Upiory jest to dziewiąta już część z cyklu o Harry'm Hole i również w tej części głównym bohaterem jest sam Harry Hole. Głównym motywem, jak mówi sam Jo Nesbø jest trudna więź między ojcem a synem czyli między Harry'm a Oleg'em.

"Mørke og mord fra Jo Nesbø" czyli nic innego jak "Mrok i morderstwa Jo Nesbø" 

Jo Nesbø pisze nieustannie o śmierci, ciemności, mroku i krwi. Porusza także ciężką i zagmatwaną więź między dwojgiem ludzi: Ojcem i synem. Jak w poprzednich akcja powieści toczy się w Oslo. Co ciekawe Jo mówi, że Oslo nie jest w rzeczywistości tak mroczne i okropne jak je przedstawia w swoich książkach. Twierdzi, że przedstawia znacznie mroczniejszy obraz Stolicy Norwegii. 

Wspomniana już wyżej więź Harry'ego z Oleg'em jest głównym motywem dziewiątej części. Warto wspomnieć, że Oleg nie jest biologicznym synem Harry'ego, ale mimo to nazywa go swoim tatą. Niestety więź zaczyna się psuć, zanika zaufanie, a pojawia się strach i pustka. Jo twierdzi, że była to jedna z najtrudniejszych rzeczy o jakich pisał. Sam jest ojcem więc bardzo boleśnie odczuwał więź Harry'ego z Oleg'em. 

Sama postać Harry'ego Hole jest, jak sam twierdzi, dla Jo nesbø ogromnym wyzwaniem. "Po każdej książce potrzebuję trochę pauzy." Co więcej Jo mówi, że po każdej części potrzebuje dużo czasu zanim zacznie się zastanawiać czy napisać kolejną. Nie wie też kiedy będzie jego koniec. Harry potrafi nieźle zmęczyć, nawet jeśli jest to fikcyjna postać. Z tego tytułu Jo Nesbø potrzebuje trochę światła w tej całej ciemności jaka panuje w jego książkach. Dlatego w książce pojawiają się różne postaci które są mniej mroczne. "Bez nich nie wytrzymałbym z Harrym" wspomina Jo.  

Jo pisze dużo o ciemności i mroku, ale uważa również, że nawet w kryminałach ptrzeba równowagi. "Nie chcę przecież zrazić czytelników" mówi Jo.


Stine Frimann spytał również Jo Nesbø o temat narkotyków, który tak często pojawia się w jego powieściach. 
Jo zaznaczył, że po wojnach czy klęskach żywiołowych pojawia ją się w ludziach odwaga i dobro, po narkotykach samo zło. One są bardzo mroczne i niestety rządzą światem. 

Na koniec Jo mówi o tym, że nie ma pojęcia skąd biorą mu się pomysły na fabułę każdej kolejnej części. Może historia jego kolegi, który zaczął brać narkotyki była tym bodźcem? A może ten lniany garnitur, który zobaczył w oknie wystawowymw  Hong Kong'u? "Stałem tak przed sklepem i myślałem, że ten garnitur powinien być blisko czyjegoś serca, blisko czyjegoś tętna, blisko czyjejś śmierci." 



Jo Nesbø jest znany nie tylko w Norwegii, ale na całym świecie.  Na przykład w USA jego książki są od dawna najbardziej sprzedającymi się i zajmują czołowe miejsca na listach tych najbardziej popularnych. 



Pozdrawiamy! 

D&S



PARK FROGNER - PARK VIGELANDA - VIGELANDPARKEN


Dzień dobry 
Good morning! 
God Morgen ! 
Guten Morgen!

___________________________________________________________________________________________________________


Każdy, kto czyta powieści Jo Nesbø zapewne spotkał się z takimi terminami jak Park Frogner czy Park Vigelanda. 


PARK VIGELANDA/FROGNER


Gustav Vigeland to - rzeźbiarz z Norwegii. 
To od jego nazwiska pochodzi nazwa parku 
wspominanego często w książkach o Harry'm.


CIEKAWOSTKA: 
                          Gustav ponad połowę swojego                                                                       życia poświęcił pracując nad   
                          stworzeniem tego niezwykłego 
                          kompleksu jakim jest wyżej
                          wymieniony park. 






Skoro był rzeźbiarzem to można pomyśleć, że rzeźby znajdujące się na terenie parku wykonał sam. Nic bardziej mylnego! Gustav nie wykonał rzeźb osobiście, gdyż miał zatrudnionych ludzi do pracy. Sam zaś zaprojektował wszystkie figury.



Oto kilka okazów:



Musicie przyznać, że natura obdarzyła Gustav'a Vigelandto'a niesamowitą fantazją i wyobraźnią. Pewnie niejednemu krytykowi, bądź znawcy sztuki spędziły te rzeźby sen z powiek. 


MONOLIT

Monolit czyli nic innego jak wieża na środku parku.
Co ciekawe, prace nad Monolitem trwały aż 14 lat i tworzyły go 3 osoby. Na Monolice widnieje nawet autoportret samego Gustava. 






Podoba wam się to miejsce? Chcielibyście je zobaczyć? A Może już tam zawitaliście i macie jakieś ciekawe zdjęcia, którymi chcielibyście się podzielić? Czekamy z niecierpliwością na wasze opinie i komentarze.

POZDRAWIAMY

D&S

___________________________________________________________________________________________________________

WIĘCEJ ZDJĘĆ